Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Archiwum: maj 2013

refleksje

Garść upodobań

Podobno super przebój Davida Bowie „Space Oddity” początkowo przeszedł bez większego echa. Był potem wykonywany w zmienionej wersji, pozbawionej tej swoistej patyny charakteryzującej brzmienia lat 60-tych. Brzmienie brzmieniem, ale mnie podobała się opowiadana tam historyjka faceta, który nie miał żadnego wpływu ani na swój sukces, ani na swój – tragiczny przecież – upadek. Wystrzelili go w kos... czytaj dalej