Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Archiwum: październik 2009

"Es" jak Szwindel

Podobno na pewnym uniwersytecie w USA (Illinois?) profesor wykładający zarządzanie zrobił ciekawy eksperyment. Podczas wykładu wziął plik banknotów, rozwinął jak talię kart i zapytał: „kto chciałby wziąć udział w krótkim eksperymencie, w którym stawką będzie te oto pięć tysięcy dolarów?" A któżby nie chciał! Eksperyment był jednak wymagający. Profesor położył na katedrze telefon komórkowy i wyj... czytaj dalej

komentarze: 2

Słowo wam rzeknę przepyszne, wulgarne...

  Naprzeciwko mnie nadchodzą chodnikiem prężni i mężni młodzieńcy. Ich krok sprężyście dudni, a sylwetki rzucają długie cienie. Ziemia pod ich stopami drży, a uderzeniom ich kroków towarzyszy mrukliwa wibracja, która z kolei elegancko rezonuje w mych piersiach, uciekając na koniec burzliwym dreszczem przez plecy. Gdy młodzieńcy zbliżają się na odległość dwóch, trzech kroków, wibracja się nasila... czytaj dalej

Kwestia wychowania

Kiedy byłem dzieckiem w wieku wczesno-przedszkolnym, doszedłem do ciekawego wniosku po obejrzeniu serii filmów kostiumowych. Ich tematyka obracała się głównie wokół dworskiego życia w królewskich pałacach. Zauważyłem, że niezmiernie często określa się tam kogoś mianem „durnia", nieco rzadziej zaś „matoła". Wywnioskowałem w związku z tym, że ów „dureń" to osoba na królewskim dworze bardzo potrze... czytaj dalej

komentarze: 1

No to nie pokażą nam Amwaya...

Dzisiejsza prasówka. Jednak na Warszawskim Festiwalu Filmowym nie pokażą nam  filmu o Amwayu. Filmu, o którym było co jakiś czas głośno. Krzyczano, że leży na półce, że jakieś grupy nacisku amwayowego nie dopuszczają do jego projekcji. Heca ucichała, zainteresowanie spadało, ale medialna hydra podnosiła swój łeb co jakiś czas, by podenerwować szlachetnych rycerzy z marketingiem sieciowym w herb... czytaj dalej

Mój informatyczny lament...

Kilkanaście lat temu pewien komputerowy guru wyrzekł zdanie aktualne do dzisiaj: „Moce obliczeniowe komputerów są wystarczające, brakuje dobrych idei". Podano je na łamach „Entera" w 1992 r. Święte słowa. Serdecznie żałuję, że nie zakonotowałem sobie wtedy gdzieś imienia owego fachowca, gdyż dziś chętnie wystawiłbym mu pomnik, lub chociaż wmurował w fasadę swego domu tablicę pamiątkową, by go u... czytaj dalej

Bijące serce tematu

W mediach coraz częściej się o tym mówi. Buszując w Internecie, przeglądając blogi, można nadziać się na relacje mnóstwa osób, które to spotyka. Bicie. Bicie przez partnera. Znęcanie się, wyzwiska, prześladowanie psychiczne i fizyczne, a wszystko to ze strony tej teoretycznie najbliższej osoby. Najczęściej to panowie biją panie. Bywa i odwrotnie. Ale jakoś najczęściej narzeka się na... czytaj dalej

O podatkach słów kilka...

Nikt nie lubi, jak się mu wyciąga pieniądze z kieszeni. Naturalny i zdrowy odruch. Ciekawe, że z dystansem odnosimy się też do wszystkich, co nam pieniądze za darmo chcą do ręki w cisnąć. Wietrzymy w tym od razu jakiś podstęp. Kiedyś zrobiono eksperyment – każdemu przypadkowo spotkanemu na ulicy proponowano 10 zł. Proponowano – czyli nie rozdawano z koszyka, ale zatrzymywano i pytano, czy nie c... czytaj dalej