Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Archiwum: sierpień 2010

refleksje

Monogamia z rozsądku

  Sen dziś miałem, ponury jak rany... Zaczął się kapitalnie. Oto bowiem kupiłem sobie nowiutkie mieszkanko! Takie fajne, elegancko wykończone, przestronne, świetliste, z pięknym tarasem, na wysokim piętrze, z widokiem na nadmorską panoramę uroczego starego miasteczka... po prostu cud. Po mieszkaniu oprowadza mnie agentka, przedstawicielka dewelopera, typowa office-girl. czytaj dalej

komentarze: 239