Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Archiwum: maj 2010

Małżeństwo z czystego rozsądku?

      Wydaje się, że małżeństwo z czystego rozsądku to najlepsza rzecz. Można na chłodno ocenić siebie, swoje potrzeby, dokonać wyboru, złożyć propozycję. A uczucie? Czemu nie, ale to dopiero potem. Miłość ma przecież wielką szansę przyjść nad ciepłą miską obiadu postawionego na stół przez żonę, nad konkretną wypłatą, jaką mąż przynosi na początku miesiąca, nad naprawioną samodzielnie pralką, ... czytaj dalej

komentarze: 53

Strzeżcie się niziołka...

  Buszując w biblioteczce mej prababki nadziałem się na przedwojenny przedruk pewnego dzieła, które dzisiaj nazwalibyśmy socjologicznym. „Żywego człowieka opisanie — pilnie, wiernie, a i po Bożemu wyjaśnione". Autor, niejaki Szymon Witzenmeister, zacny kanonik z miasta Rabdeburga, takie oto rozważania snuje:   „(...) Jakże w małym ciele wielki duch ma się zmieścić? Jeno w dryblasie, o wzroś... czytaj dalej

komentarze: 4