Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Archiwum: styczeń 2010

Informatyk

   Pewnego ranka, zaraz po włączeniu, mój komputer odmówił posłuszeństwa. Nie pomagało włączanie i wyłączanie, naciskanie dowolnego klawisza, nerwowe klikanie myszką ani ustna perswazja. Nie było innej rady, trzeba było zawołać informatyka. Informatyk, blady blondyn o wychudłej twarzy i gorejących oczach, z nieodłączną gumą do żucia w zębach, popatrzył na sprzęt, poklikał, postukał w klawisze... czytaj dalej

komentarze: 16