Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

W obronie Lwa

    

 

   Niezmiernie lubię, jak ktoś w sposób błyskotliwy komentuje otaczającą nas rzeczywistość. Dlatego właśnie uważam blogi za jeden z najciekawszych i najcenniejszych zasobów internetowych. Dawnymi czasy trzeba było kupić stos gazet, żeby trafić na znakomity felieton, dzisiaj można wrzucić na ekran bloga…

 

   Pani Krystyna Kofta pisze ostatnio o swej intelektualnej bulwersacji spowodowanej wypowiedzią Dyżurnego Seksuologa Kraju, jakim bezsprzecznie jest Zbigniew Lew-Starowicz. Nasz sex-guru stwierdził bowiem, że „dla mężczyzny kobieta bardzo atrakcyjna, bardzo inteligentna i bardzo zmysłowa, to mieszanka piorunująca”, po czym dodał – „Moja droga, jeśli jesteś bardziej inteligentna od swego partnera, ale zależy ci na tym, by ten związek przetrwał to nie popisuj się przed nim swoją inteligencją”.

 

   I tu Pani Kofta wybucha! No bo jak to – czyżby kobiety miały udawać istoty głupsze? Mają kryć się ze swymi bezsprzecznie cennymi zaletami, tylko po to by zadowolić jakiegoś tłumoka, który z pewnych względów znalazł się u ich boku? Mają udawać plastikowe lalki, tylko po to żeby poprawić humor i dowartościować swojego „mena”? Ależ przecież są takie związki, gdzie mamy panią doktor i pana magistra – przy czym wszystko jest w najlepszym porządku! Albo nawet jak „ona” zarabia więcej niż „on” – to czy to od razu musi rujnować związek?

 

   Ależ Pani Krystyno! Oczywiście, że ani wykształcenie ani dochody dające różnicę „in plus” dla płci pięknej nie oznacza automatycznie końca szans na udany związek. Niemniej śmiem stwierdzić, że nasz Lew miał rację. Warto jeszcze raz rzucić okiem na jego wypowiedź.

 

   Dlaczego kobieta bardzo atrakcyjna, bardzo inteligentna i bardzo zmysłowa stanowi dla mężczyzny mieszankę piorunującą? Bo stawia przed nim ogromnie wysoką poprzeczkę. Zdradzę tutaj pewien sekret dotyczący mężczyzn – który Pani Krystynie z pewnością jest znany. Otóż prawie każdy facet potrzebuje czymś imponować swojej kobiecie. Jednocześnie zupełnie tak, jak i kobieta – gdyż jest to potrzeba uniwersalna – facet pragnie czuć się bezpiecznie w swoim związku. Jeżeli więc trafia na kobietę bardzo atrakcyjną, bardzo inteligentną i bardzo zmysłową, to po pierwsze – ma problem, jak tu jej zaimponować. Czym zrobić wrażenie na babce, która wszystko wie lepiej? Dzięki Bogu, zazwyczaj zawsze jest coś, na czym facet zna się lepiej od kobiety i co może być owej kobiecie potrzebne do szczęścia. Jeżeli jednak dzieli ich ogromna przepaść intelektualna, to raczej facet od razu na starcie bywa spalony i problem nie istnieje – zazwyczaj ludzie dobierają się na zasadzie podobnej kategorii społecznej. Zazwyczaj, bo rzecz jasna bywają przypadki drastycznych wyjątków… Niemniej im większa przepaść między nim a nią, tym większy problem – co ja mogę być dla niej wart? Bo przecież muszę! Jeżeli nie mam jak na niej zrobić wrażenia, to lepiej od razu dać sobie spokój... Po co czuć smak porażki?

 

   Drugi problem. Atrakcyjna kobieta stanowi zagrożenie dla trwałości związku, jeżeli jej partner nie sięga swoim „powabem” podobnego poziomu! Facet – jeżeli nie czuje się zbyt pewnie ze swoją własną atrakcyjnością – może żyć w ciągłym strachu, że w każdej chwili może się pojawić ktoś lepszy od niego, który zechce „odbić” mu atrakcyjną partnerkę. Oczywiście poczucie to może być mylące, bo kobieta może wszak być osobą wierną z natury, tudzież odporną na próby uwiedzenia. Niemniej facet mający kompleks niższości wobec swojej partnerki najprawdopodobniej skończy marnie zjedzony przez nerwicę.

 

   Dlatego właśnie Lew stwierdza – trzeba faceta dowartościować inaczej! Jeżeli kobieta ma w czymś przewagę, na przykład więcej zarabia, zrobi wielki prezent swojemu chłopu, gdy mu uświadomi, że pod jakimś innym względem jest on dla niej cenny. Bo przecież działa to i w drugą stronę! Jeżeli kobieta znacząco przybędzie na wadze po urodzeniu dziecka, zaczną jej wypadać włosy i zrobią się zmarszczki, to chyba jest rzeczą słuszną, gdy jej chłop zapewni ją, że mimo wszystko nie oddałby jej za wszystkie najpiękniejsze „laski” świata, bo tylko ona potrafi go zrozumieć, wesprzeć, pomóc mu i go dowartościować.

 

   Tak czy siak, my – faceci – potrzebujemy być wartościowi dla swoich kobiet. Potrzebujemy imponować, zadziwiać, wspierać, dawać, być potrzebni i niezastąpieni. Dlatego szukamy kobiet słabszych, wrażliwszych, delikatniejszych, oraz – przepraszam, że to tak zabrzmi – głupszych. W tym lub w tamtym musimy mieć przewagę. Inaczej kicha. No, ale powiedzcie same, dziewczyny – lubicie, jak Wasz chłop jest od Was głupszy? Pewnie, że nie musi być mądrzejszy we wszystkim, nie musi wszystkiego potrafić i zawsze dostawać przynajmniej stówę więcej „na rękę”, ale chyba musi w sobie coś mieć, co będziecie cenić i co będzie Wam imponować, nieprawdaż? Musi mieć taką klasę człowieka, która przynajmniej Wam dorówna?

 

   Jeżeli więc dziewczyna wpadła jak śliwka w kompot w związek z facetem, który nie ma co jej zaoferować, to ma do wyboru – albo udawać głupszą i nieporadną, albo kopnąć chłopa w tylną część ciała. Jeżeli wybierasz pierwszą opcję, to tu właśnie rację ma nasz Lew, mówiąc – nie popisuj się kobieto przed swoim mężczyzną! Bo wpędzisz go w kompleksy, z których on zechce w końcu wyjść, trzymając pod ramię inną… Głupszą! Słabszą! Niezaradną! (Choć może to ci dziewczyno wyjdzie nawet na zdrowie…)

 

   Ja ze swej strony — broniąc Lwa, moim zdaniem niesłusznie zaatakowanego przez Panią Krystynę — popieram jednocześnie jej zdanie, kiedy radzi ona: lepiej pomęczyć się, nie brać pierwszego lepszego, który chce by go zagłaskiwać pochlebstwami, skakać wokół serwując fałszywe pochwały i udawać, że jesteście parą gołąbków. Lepiej przyrządzić sobie fałszywe gołąbki, które świetnie smakują i  zaczekać na mądrego, z którym można pośmiać się z tych samych żartów, pogadać o polityce, literaturze, seksie, pasjami analizować postępowanie znajomych, plotkować. Jednym słowem należy czekać na faceta na poziomie.

 

   Tak jest Pani Krystyno! Konkludując, oboje wraz z Lwem macie Państwo świętą rację! Tyle że każde w innej dziedzinie.

 

Pozdrawiam