Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Informatyk


  


Pewnego ranka, zaraz po włączeniu, mój komputer odmówił posłuszeństwa. Nie pomagało włączanie i wyłączanie, naciskanie dowolnego klawisza, nerwowe klikanie myszką ani ustna perswazja. Nie było innej rady, trzeba było zawołać informatyka.


Informatyk, blady blondyn o wychudłej twarzy i gorejących oczach, z nieodłączną gumą do żucia w zębach, popatrzył na sprzęt, poklikał, postukał w klawisze po czym zawyrokował:


— Windowsa trzeba apdejtować!


Zaimponowała mi ta szybka diagnoza. Niemniej, niewzruszony, niby od niechcenia zapytałem — A dlaczego?


— Ano, bo apilayer kiepsko hotfiksowany i teraz się wykrzacza.


— A więc gdyby apilayer został swego czasu solidnie zhotfiksowany, to co, nie wykrzaczałby się teraz i co za tym idzie, apdejtowanie Windowsa byłoby zbyteczne?


— Aha, a teraz drajwera trzeba zdałnlołdować, to znaczy zrobić mu lajw-apdejt, żeby serwispaka odzipować.


Kończąc ostatnie zdanie, informatyk łypnął na mnie triumfująco. Ale ja nie zrażony niczym, ruszyłem parę razy myszą i powiedziałem — Oho, nawet widać!


Informatyk spojrzał na mnie z lekka zdziwiony — Co widać?


— Ano, że serwispak nieodzipowany. Ale jestem przekonany, że jak pan mu zrobi lajwapdejt, celem zdałnlołdowania drajwera, to apilayer solidnie się zhotfiksuje, a co za tym idzie, Windows będzie zapdejtowany!


Po czym uśmiechnąłem się szeroko w jego kierunku. Informatyk, zajeżony nonszalancją, z jaką operowałem pierwszy raz w życiu zasłyszanymi słowami, zacisnął mocno zęby na gumie do żucia, po czym — najwyraźniej żeby mnie czymś jednak zażyć — rzucił:


— Kosztować będzie 50 zł. Ale teraz nie zrobię, bo debuggera na pendrajwie nie zabrałem.


— Ech, 50 zł to całkiem niedrogo. Ale nie widzę problemu, żeby się pan miał wracać. Spróbujemy bez debuggera.


— Bez debuggera? A jak ja mam bez debuggera registra wylistować? Żeby ikspek był pro, to może i tak, ale on jest zhołmowany i w administrach grup-rulesów nie ma, to na sam edlin nie zrobię!


— No wie pan! — zawołałem rozkładając ręce — rozczarował mnie pan! Więc ten ikspek nie jest według pana pro? A gdzież on na litość jest zhołmowany?


— Jak to gdzie? — warknął informatyk — Przecież ma dżipiedita na desktopie!


Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie — Rzeczywiście, nie zauważyłem że na desktopie jest dżipiedit.  Wobec tego zwracam honor — bez debuggera ani rusz!


I poszedł po debuggera na pendrajwie. Albowiem z powodu dżipiedita na desktopie ikspek był zhołmowany, nie zaś pro, i bez debuggera w żaden sposób nie dałoby się registra wylistować w celu zdałnlołdowania drajwera przez lajwapdejtowanie, aby dokonać apdejtowania Windowsa, który dlatego źle działa, że apilayer kiepsko hotfiksowany, i teraz się wykrzacza.