Krzywym okiem zgryźliwego optymisty

Kwestia czasu

To było kiedyś. Kiedy? Ano, wtedy. Dzień był wtedy znacznie dłuższy. Było jakoś tak, że godzina sprawiała wrażenie wieczności, a pięć minut było zupełnie akuratną kromką czasu, którą można było w spokoju zjeść i się jeszcze nią podelektować. Codziennie dużo się działo, po prostu dzień miał więcej czasu. Nie trwał wcale dłużej, ale zwyczajnie, zawierał w sobie więcej chwil, potrafił pomieścić całe mnóstwo wydarzeń. Dzisiaj okazuje się, że chyba nie ma nic bardziej względnego, niż poczucie czasu, a ile trwa jedna minuta zależy zwykle od tego, po której stronie drzwi od toalety się akurat stoi. Szkoda, że obecnie czas tak bardzo się zdewaluował. Za jedną godzinę dostaje się znacznie mniej życia, niż kiedyś.


A dzień był kiedyś znacznie dłuższy. Robiło się więcej i nawet całe mnóstwo czasu zostawało na głupoty. Człowiek wtedy marnował Czas z premedytacją, ufny, że zawsze go będzie miał. Niestety, czas to pieniądz, tak samo jak on — z czasem traci na wartości. Szkoda mi Czasu. Tamtego czasu, treściwego, pełnowartościowego, bez konserwantów, emulgatorów, tudzież substancji wzmacniających smak i zapach.


Czas niegdyś biegł. Chwilowo zdarzało się, że pędził, ale generalnie rzecz biorąc trzymał równe tempo. Później zaczął płynąć. Zapewne zmęczył go bieg, z pewnością też zapragnął szybciej znaleźć się u celu. Teoretycznie, można biec szybciej niż płynąć - ale to zależy też, czy się płynie o własnych rękach i nogach, czy mamy wspomaganie w postaci łódki. Łódką szybciej. Szczególnie jak się ją wyposaży w żagiel, lub motorek. Nie wiem, jakim sprzętem posłużył się Czas podczas swego rejsu, gdyż zanim ktokolwiek zdążył się zorientować, przestał on płynąć, a zaczął lecieć. Lecieć też można na różne sposoby. Nie wiem, jaką Czas miał rozpiętość skrzydeł, ale jego lot stał się dla wszystkich dotkliwie odczuwalny. Tempo znacznie przyspieszyło! Teraz jednak widzę, jak wszyscy modlą się o to, by bilety lotnicze zdrożały! Czas bowiem najwyraźniej przestał lecieć o własnych skrzydłach ...i przesiadł się w odrzutowiec. Co to będzie, jak ludziska wynajdą jeszcze szybsze formy powszechnego transportu?